adidas Adizero Adios Pro 3

adidas Adizero Adios Pro 3, chyba najbardziej wyczekiwany but tego sezonu.

Z Adiosem Pro 3 jest tak jak z pierwszą gwiazdką, wiesz, że będzie, wiesz, że jest tuż za rogiem i zbliża się wielkimi krokami. Na samą myśl przechodzą Cię ciarki i wiesz, że to już lada moment. A jak pierwsza gwiazdka to i prezent, a jak prezent w musi być idealny w 100% i spełnić twoje oczekiwania. Jeszcze przed premierą większość klientów zadawała pytanie jaki on jest, co jest nowego, kiedy będzie już na półkach, jaka będzie cena i co się zmieniło w porównaniu do poprzednika. A najważniejsze pytanie to takie „czy naprawdę jest tak szybki jak o nim mówią”? Po wielkim szumie w mediach społecznościowych miałem wreszcie okazję go dotknąć, przymierzyć i obczaić wersję dostępną dla klientów.

Ta sama pianka, ale inne ułożenie.

Zaczniemy od spodu, czyli podeszwy. Tu mamy taką samą piankę, czyli Lightstrike Pro na całej długości, pianka jest bardzo responsywna i dobrze oddająca energię. Faktycznie jest jedną z najbardziej odpornych na odkształcenia pianek co powinno zagwarantować jej sporą żywotność. Sama podeszwa przeszła też korekty, jeżeli chodzi o kształt. Przodostepie jest teraz dużo szersze co zapewnia większą stabilność. Tak samo i tył został poszerzony, dzięki czemu biegacze, którzy uderzają z całej stopy w podłoże mają stabilność i płynność przetoczenia. Jak na adidasa przystało na spodzie podeszwy mamy sławną gumę Continental. Patrząc na but mamy więcej pianki a więcej powinno oznaczać zwiększoną wagę, nic bardziej mylnego. Adidas zastosował mały trik, nie zwiększając wagi buta dołożył piankę w newralgicznych miejscach (pod piętą) a tam, gdzie była zbędna lub mało znacząca po prostu ją usunął. Taki zabieg spowodował wcięcie z przodu buta po jego zewnętrznej stronie.

Został sam „widelec”. 

Czas się przyjrzeć widelcowi. W obecnej już trzeciej wersji Pro nie mamy w podeszwie widelca karbonowego połączonego z płytką, która była umieszczona pod piętą. Obecnie pozostał sam widelec lub jak ktoś woli pręty karbonowe. Ja osobiście wolę używać słowa widelec, jakoś tak mi to lepiej pasuje. No ale wróćmy do konkretów. Obecnie widelec jest bardziej rozłożony, czyli zostały zwiększone przerwy między paliczkami, taki zabieg spowodował dalsze zwiększanie stabilności nie tylko na prostej, ale i również na zakrętach. Dodatkowo pod piętą paliczki widelca schodzą się w całość i tworzą pętlę. Czyli taką małą podpórkę.

Zmiana cholewki to już nie tylko kosmetyka. 

Wiele osób ganiło Adiosa Pro 2 za zbyt szeroką cholewkę w przedniej części. Inne marki lepiej odrobiły zadania domowe co skutkowało lepszym trzymaniem stopy. Tu inżynierowie z adidas wzięli przykład lub posłuchali głosu ludu i dali dużo węższą cholewkę, teraz całe „kopyto”otula naszą stopę i daje integralne poczucie obcowania z butem. Dodatkiem odróżniającym nową wersję od starej jest zastosowanie oczek przez które przeplatane są sznurówki na wysokości palców. Taki zabieg gwarantuje, że stopa jest idealnie ułożona i na szybko pokonywanych zakrętach nie będzie nam wyjeżdżać za obrys buta, co przy start wersji mogło się zdarzyć (u osób z węższą stopą). Ostatnie co rzuca się w oczy to sztywniejszy i bardziej pikowany zapiętek. Ma on gwarantować lepsze trzymanie pięty. Po przymierzeniu swojego rozmiaru, czyli 44 faktycznie tak jest, ale jest też jedno, ale…. na wysokości małych poduszeczek w zapiętku jest przeszycie i czuć je jak mamy bardzo krótką skarpetkę. Po założeniu dłuższej ten efekt już nie występuje. Więc musicie o tym pamiętać startując w Pro.

Czas na podsumowanie pierwszych wrażeń z obcowania z Adiosem Pro 3.

But jest bardzo dopracowany i faktycznie piekielnie szybki. Przez szeroką konstrukcję przedniej części jest bardzo stabilny a zarazem bardzo wymagający. W nim nie ma kompromisów. Tworząc buta inżynierowie mieli jeden cel, PRĘDKOŚĆ i to im się udało w 100%.

Cena 1099 zł.

Waga 245 g (rozm 44, 10 US)

Drop 6,5mm (dane producenta)

Konkurencja

Nike Vaporfly Next %2

Asics Metaspeed Sky+

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *