Nie ma dnia żebym nie obsługiwał klienta z zapytaniem o Novablasta 5, ba nie ma dnia żebyśmy w sklepie nie odbierali przynajmniej 3 telefonów z zapytaniem o ten konkretny model. Nie mówiąc już o sytuacjach „wie pan jak przyjdzie dostawa to pan zadzwoni i ja przyjadę od razu po nie”.
Po kilku tygodniach trafił wreszcie w moje ręce ten jakże gorący i rozchwytywany model.

Fenomen Novablast.
Konstrukcja względem poprzednika nie za bardzo się zmieniła, dalej jest masywny w tylnej części podeszwy a przód ma mocno zaakcentowaną kołyskę. Taka konstrukcja bardzo pomaga i ułatwia przetaczanie. Mamy dużo pianki pod piętą, czyli dostajemy bufor bezpieczeństwa dla ludzi, którzy biegają przez piętę, natomiast „zadarty” przód dodaje dynamiki dla ludzi, którzy biegają przez przodostopie.
Taką konstrukcję klienci pokochali i widać, że ten układ podeszwy bardzo się sprawdza zarówno na luźne spójne wybiegania jak i szybsze jednostki treningowe.

Jest mięciutko i dynamiczni.
Powiedzieć, że jest miękko pod stopą to jak by nie powiedzieć nic. Jest miękko i sprężyście, ale nie przesadnie. Proporcje są bardzo wyważone więcej w nim miękkości niż sprężystości. I to wysłanie jest klucz do sukcesu Novablasta 5.
Najnowsza pianka FFBLAST Max jest odpowiedzią Japońskich inżynierów z Kobe na połączenie zarówno komfortu jak i dynamiki na treningu.
Potrzebujesz zrobić luźne spokojne wybieganie? proszę bardzo. Wtedy pod stopą jest pełen komfort. Potrzebujesz więcej dynamiki? też nie ma problemu. Wystarczy włączyć kolejny bieg i lecisz do przodu.

Otulenie stopy jest lepsze niż w poprzednim modelu.
Cholewka wykonana jest z nowego materiału, który lepiej otula i trzyma stopę. Z przodu jest szeroko dzięki temu palce mają pełną swobodę ruchu, za to tylna część buta bardzo dobrze trzyma staw skokowy i piętę. Porównując go do poprzednika nie lubiłem go za zbyt duży luz i myszkowanie na szybszych prędkościach w szczególności wchodząc w zakręty. W obecnym modelu tego nie ma, jest luźno i komfortowo. No cóż byli zwolennicy i przeciwnicy poprzedniego modelu, ale w tym w 99% wszyscy powinni być zadowoleni.
Kiedy jest sucho to jest super, kiedy jest mokro też nie jest źle.
Jeżeli mam wytknąć jakiś błąd to niech to będzie przyczepność buta na mokrym drobnym piasku. Ale powiedzmy sobie szczerze, że mało która guma będzie dawała przyczepność na takim podłożu w 100%.
Przy tempie 4:20 i szybszym na mokrym asfalcie posypanym piaskiem może być czuć delikatny uślizg stopy. Choć myślę, że większość biegaczy i użytkowników tego nawet nie zauważy. I to jest jedyny delikatny mankament buta.
ogólni trzymanie buta jest naprawdę dobre i nie ma zbytnio do czego się przyczepić. Guma AHAR+ na podeszwie daje rade w większości sytuacji na biegowych ścieżkach.

Cały czas zastanawiam się nad fenomenem jaki ten but zrobił przez te swoje kilka lat istnienia na rynku. Ten but za każdym razem ewoluuje a nie zmienia się diametralnie. Jest bardzo dobry obuwiem treningowym z bardzo dobrą i sprężystą pianką, która daje swobodę treningową. Jest miękki i komfortowy wtedy, kiedy tego potrzebujemy, ale jest i dość dynamiczny, kiedy potrzebujemy zrobić mocniejszą jednostkę.
Tren but konstrukcyjnie to strzał w 10-tkę, a jak dołożymy do tego jeszcze cenę na poziomie poniżej 700 zł to mamy but, który jest fenomenalny.
I chyba w tym wszystkim o to chodzi……
+ lekki
+ dynamiczny
+ komfortowy
+ szeroka cholewka
+ dobre trzymanie stopy
+ płaski język, który nie ogranicza ruchów stopy
+ cena 679,99
+ drop 8 mm

