IMG_2918

Oldschoolowy wygląd i 268 g dynamiki — Saucony Endorphin Azura​

Nie powiem, że nie — Azura od samego początku wpadła mi w oko.

I wcale nie dlatego, że jestem pokoleniem X i kojarzy mi się ze Stadionem X-lecia i butami sprzedawanymi spod lady. Po prostu ten model wyróżnia się z tłumu, niezależnie od kolorystyki. I właśnie taki zabieg ze strony producenta bardzo mi się  podoba — ja to po prostu szanuję.

Mój początek z Azurą nie był jednak najszczęśliwszy.

Nie dlatego, że coś mi nie pasowało w bucie albo kolor nie siadł. Problem był jeden — dostępność. Produkt znikał z magazynu dystrybutora szybciej niż świeże bułki z piekarni. Więc albo jest go tak mało, albo jest aż tak dobry. A to tylko jeszcze bardziej podkręcało moją chęć przetestowania tego modelu.

Pierwszy LOOK

Po dwóch miesiącach w końcu doczekałem się swojej pary. Kiedy kurier przywiózł paczkę, moim oczom ukazała się Azura w konkretnie fioletowej kolorystyce z zieloną podeszwą. I powiem krótko — robi robotę.

Tego buta nie pomylisz z żadnym innym. On jest klasą samą dla siebie. Jasne, zdaję sobie sprawę, że nie każdemu ten design podejdzie, ale dla mnie? SZTOS. Choć wiadomo — o gustach się nie dyskutuje.

Pierwsze, na co zwróciłem uwagę, to lekkość samego buta względem jego wyglądu. Powiem szczerze — optycznie Azura nie wygląda na wagę piórkową. A kiedy bierzesz ją do ręki i okazuje się, że mamy 268 g w rozmiarze 11 US, robi się naprawdę ciekawie. To bardzo lekki but treningowo-startowy bez płytki, z dużym poziomem amortyzacji.

Wykonanie takie, jak powinno być…


But jest wykonany naprawdę bardzo dobrze. Zachowane są proporcje zarówno w samym wyglądzie, jak i w zastosowanych materiałach.

Tam, gdzie but powinien trzymać stopę — czyli w tylnej części — zapiętek bardzo dobrze otula piętę i Achillesa. Jedynie osoby z bardzo wąską piętą mogą mieć lekki problem z trzymaniem, ale wtedy spokojnie można wykorzystać wiązanie typu Heel Lock.

Przód buta jest bardzo przewiewny, więc podczas biegania stopa nie gotuje się nawet przy mocniejszych treningach. Całość oparta jest na podeszwie z pianki PWRRUN PB, czyli najlepszej piance Saucony. Spód wykończono gumą zapewniającą bardzo dobrą przyczepność praktycznie niezależnie od nawierzchni.

W konstrukcji mamy 8 mm dropu oraz mocno zaakcentowany SpeedRoll. I to właśnie ten znak rozpoznawczy serii Endorphin odpowiada za bardzo płynne przetoczenie stopy oraz szybszy, bardziej efektywny bieg.

Pierwszy trening i…

…mój zachwyt tylko się powiększył.

Jak zawsze zacząłem od standardowej procedury testowej — lekkie, swobodne rozbieganie 12–15 kilometrów i pełen fokus na wyłapanie wszelkich mankamentów. I co? Po treningu nic. Zero. Null.

Po prostu trening zrobiony, i to odrobinę szybciej niż zakładał plan, przy niższym tętnie. Pianka ewidentnie oddaje energię.

Kolejny trening — siła biegowa. Podbiegi, skipy, przebieżki. I znowu: stabilnie, płynnie i bardzo pewnie, szczególnie podczas przetoczenia stopy na podbiegach.

A tak swoją drogą — prawie zapomniałem o rzeczy, która od razu zwróciła moją uwagę. Ilość pianki pod przodostopiem. Wreszcie jest jej tyle, ile lubię. Dużo amortyzacji z przodu buta i bardzo przyjemna praca podczas szybszego biegania.

No dobra, lecimy dalej.

Kolejny test — odcinki tempowe. Wpadło 15 × 400 m. Miało być po 88 sekund, wyszło 80–82 sekundy i to na pełnym luzie. Komfortowo, bez walki z butem. To tylko potwierdziło, że dynamiki tutaj naprawdę nie brakuje.

Ale żeby nie było, że to tylko „dzień konia”, kolejny trening: 4 × 2 km po 3:45/km. I znów Azura zaskoczyła mnie swoją dynamiką i chęcią do współpracy.

Bieg zmienny? Dokładnie to samo. Biegnę wolniej — jest komfortowo. Chcę przyspieszyć — proszę bardzo, wrzucam wyższy bieg i lecę.

I właśnie dlatego z każdym kolejnym treningiem coraz mniej skupiam się na tym, co mam pod nogą, a coraz bardziej na samym treningu.

Kolejna rzecz, która bardzo mnie zaskoczyła, to stabilność całej konstrukcji. Tutaj naprawdę czuję pewność każdego kroku — niezależnie od nawierzchni czy nierówności.

W wielu butach treningowo-startowych dynamika i duża ilość pianki okupione są niestabilnością. Tutaj tego efektu po prostu nie ma.

Czy Saucony Endorphin Azura ma wady?

Powiedzmy sobie szczerze — dla mnie ma dwie.

Pierwsza i największa to dostępność produktu.

Druga? Brak innych.

Wiem, nie ma butów idealnych, ale Azura naprawdę może, a nawet powinna namieszać w kategorii treningowo-startowych modeli bez płytki.

Mamy tutaj wszystko, czego potrzeba:

  • dużą amortyzację,
  • świetną dynamikę,
  • uniwersalność,
  • stabilność,
  • lekkość.

Dla kogo jest ten but?

  • Dla biegaczy, którzy cenią dużą uniwersalność na różnych jednostkach treningowych.
  • Dla tych, którzy chcą mieć lekki but na szybsze treningi.
  • I dla osób, które nie potrzebują jeszcze karbonowej płytki, ale chcą naprawdę dynamicznej treningówki.

Parametry

  • Waga: 268 g (rozm. 11 US)
  • Pianka: PWRRUN PB
  • Poziom amortyzacji: duży
  • Typ stopy: neutralna
  • Przeznaczenie:
  • treningowo-startowe bez płytki
  • Cena: 699,99 zł

Konkurencja

  • New Balance FuelCell Rebel v5
  • adidas Adizero Evo SL
  • Hoka Mach 7
  • ASICS Novablast 5
Tags: No tags

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są *