Kiedy inne marki z roku na rok wprowadzały nowe modele i ulepszenia w kategorii Fast, marka Nike odgrzewała swój produkt (czytaj Zoom Fly) jak kotlet w barze mlecznym w czasach PRL. Jak się nie sprzedał dziś to dołożymy surówkę lub kompocik do zestawu i na pewno jutro pójdzie. No niestety tak się nie stało a klienci widząc to poszli do innych marek, a słupki sprzedażowe i zainteresowanie Zoom Fly zaczęło drastycznie spadać.
No ale już zostawmy w spokoju ten bar mleczny i wreszcie grubo po ponad roku światło dzienne ujrzał Zoom Fly 6. Zmian w bucie jest cały ogrom w tym jedna najbardziej wyczekiwana, czyli waga buta. Poprzednie wersje 4 a później 5 niewiele się zmieniały, za to jedno i owszem: waga, która zamiast spadać rosła w oczach, inni producenci schodzili z wagą a Nike pompował ten odświeżony kotlet.
Wygląd, czyli połączenie Vapora z AlphaFly.
Pierwsze co rzuca się w oczy to wygląd, który jest mocno inspirowany modelami startowymi AlphaFly3 Vapor Fly 3 i nie jest to bez znaczenia, bo ZoomFly ma uzupełnić gamę szybkich butów z płytką karbonową.
W obecnej wersji mamy nowoczesny design, lekką cholewką wykonaną z przewiewnej siateczki oraz wygląd, w którym widać prędkość.
Sama cholewka jest lekka i bardzo przewiewna i widać, że jest trwała. Jej plusem jest bardzo dobre dopasowanie do stopy a dzięki dobrze pikowanemu zapiętkowi dobrze się trzyma na nodze.
Dodatkowym plusem cholewki jest jej duża elastyczność czego brakowało w poprzednich modelach a taki zabieg powoduje, że nie ma obtarć i stopa może swobodnie pracować na wyższych tempach biegu.
Po włożeniu stopy do buta czujemy się tak jak by było wszystko w nim idealne, nic nie uwiera i nie przeszkadza a co jest jeszcze bardzo istotne nie ma tego przeklętego mocno wyoblonego podparcia pod łukiem stopy. Wielu klientów bardzo na to narzekało w poprzednich dwóch seriach butów zresztą i jak też.



Pianka ZoomX I pełna płytka.
W konstrukcji butów treningowo startowych mamy najczęściej pianki z modeli startowych połączonych z bardziej wytrzymałymi piankami z butów treningowych. Mamy mieć taki kompromis pomiędzy dynamiką a amortyzacją. W obecnym modelu zrobiono to idealnie miękkość i dynamika jest w idealnych proporcjach a dołożenie pełnej płytki z włókna węglowego pomiędzy dwie warstwy pianek naprawdę daje poczucie szybkości.

Przyczepność w każdych warunkach jest wzorowa.
Jeżeli chodzi o podeszwę zewnętrzną to została ona wreszcie zmieniona pod kątem przyczepności a co za tym idzie daje wreszcie poczucie komfortu biegania na różnych nawierzchniach zarówno tych suchych jak i mokrych.
Nie ma problemu z trakcją na mokrym tartanie jak miało to miejsce w poprzednim modelu numer 5, i nie jest to tylko moje zdanie, ale klienci też to potwierdzają. Tego problemu w nowym modelu nie znajdziecie.
Potrzymaj mi Izo i patrz.
Lubię testować buty w warunkach, do których zostały stworzone.
Dość często wybieram takie jednostki treningowe w których jestem w stanie ocenić buty na 100 %. Przecież nie wezmę startówki na rozbieganie i nie powiem, że jest super dynamiczny, albo but na długie wybiegania i nie powiem, że jest demonem prędkości i wchodzi w zakręty jak bolid F1.
Jest do testów szybki but i biorę go na szybki trening i albo się polubimy i będziemy współpracować albo nie.
I tu było tak samo. Zoom Fly 6 kontra 12 serii po 500 m w tempie 3:30.
Jakie było moje zdziwienie, że but tak chętnie wchodzi na obroty już od pierwszej serii a każda następna seria była taka sama lub odrobinę szybsza. Widać, że Nike bardzo dobrze odrobił zaległą pracę domową. Ostatnie dwie serie nie zmęczyły nóg a sama konstrukcja płytki nie spina łydki i Achillesa co jest bardzo dużym plusem butów z karbonem.
Nie ma też żadnego problemu, jeśli chodzi o trzymanie na mokrym tartanie, zero poślizgów stóp na łukach.
Kolejny trening to tempo 3:40 na odcinkach 2x1500m, 2000m i 1500m na mokrym asfalcie i kostce brukowej. I taki samo zero uślizgu i pewne trzymanie stopy.

Dla kogo?
Zoom Fly 6 to idealny but dla bardziej zaawansowanych biegaczy jako pomocniczy w szybszych jednostkach treningowych. Sprawdzi się zarówno przy krótkich odcinkach jak i bieganiu dłuższych dystansów w tempie 4:10.
Dla mniej doświadczonych biegaczy będzie idealnym butem startowym zarówno pod dystanse 5-10 km jak i półmaratony, maraton. Gdzie zapewni im komfort biegu i da zaznajomienie się z pełną płytą z włókna węglowego.
Podsumowanie
Nike Zoom Fly 6 to but, który wreszcie uzupełni lukę jaka jest pomiędzy butami treningowymi a startowymi. Jest bardzo dobrze dopracowany pod względem swojej konstrukcji, jest lekki, dynamiczny, ma przewiewną elastyczną cholewkę, fajnie wygląda i nie rujnuje mocno kieszeni.
+ pianka ZoomX
+ pełna płytka z włókna węglowego
+ waga 280 g przy rozm 45
+ cena 749,99
+ wygląd
+ elastyczność
+ przyczepność na mokrym
– Dostępność
– Jasny kolor na sezon zimowy

