IMG_0521

Suunto Sonic po 3 miesiącach testów

Suunto Sonic po trzech miesiącach użytkowania. Są lepsze niż myślałem.

Od zawsze biegałem ze słuchawkami i najczęściej wybierałem AirPods Pro z racji tego, że są w pełni kompatybilne z moim telefonem dobrze leżą w uszach i co najważniejsze mają aktywną funkcję słyszenia tego co się wokół nas dzieje.

Wszystko było super do czasu aż nie wypróbowałem słuchawek z przewodnictwem kostnym.

Do testów jakiś czas temu trafił do mnie bardziej wypasiony zestaw od Sunno a mianowicie Wing. Były fantastyczne i bardzo ubolewam, że musiałem je oddać. Człowiek to dziwne stworzenie bardzo szybko przyzwyczaja się do dobrego.

No dobra ale wróćmy do młodszego brata, czyli Sonic.

Dobre dopasowanie.

Najbardziej czego się obawiałem to biegania w zimie, gdzie trzeba założyć czapkę i tu może być problem z dopasowaniem albo słuchawek albo samej czapki. Konstrukcja jest tak elastyczna, że podczas nawet większych mrozów nie było z tym problemu. Słuchawki przylegają bardzo dobrze do czaszki (skroni) i nie obciążają głowy. Dodatkowym plusem jest ich lekkość i wrażenie, że nie mamy nic na głowie. Po prostu o nich zapominamy.

W okresie letnim nie ma żadnego problemu ze słuchawkami, a gdy biegamy w czapce z daszkiem do tyłu to pałąk idealnie wchodzi pod czapkę i nie krępuje ruchów głowy.

 

Muzyka na bardzo przyzwoitym poziomie.

Po ponad trzech miesiącach użytkowania słuchawek mogę zdecydowanie powiedzieć, że dźwięk, który one prezentują jest naprawdę dobry.  Nie jest to poziom słuchawek dokanałowych lub nausznych, ale jak na przewodnictwo kostne są to najlepsze słuchawki z jakimi miałem do czynienia a testowałem jeszcze ich głównego konkurenta (słuchawki pożyczone od znajomego).

Wszystkie dźwięki są bardzo dobrze odtwarzane i słyszalne zarówno tony wysokie jak i niskie co przekłada się na naprawdę czysty i komfortowy odbiór brzmienia.

Dobra jest też głośność dostarczanej muzyki co pozwala w sporym stopniu odciąć się od otoczenia.

Łatwość parowania i guzikologia.

Czas na najważniejsze, czyli obsługę samych słuchawek. Obsługiwanie ich jest banalnie prosta po prawej stronie mamy przycisk do włączenia i wyłączenia słuchawek oraz regulację głośności (element sterujący znajduje się na pałąku za uchem). Na lewej słuchawce mamy przycisk pauzy, zmiany piosenek przód/tył oraz do odbierania połączeń. Całość jest naprawdę bardzo intuicyjna i nie nastręcza żadnych problemów.

Bateria czy faktycznie jest taka dobra jak piszą w katalogu.

No i tu jest najważniejsze pytanie co do słuchawek, czyli BATERIA. Ja bardzo lubiłem swoje AirPods Pro ze względu na ich żywotność. Każdy trening zrobiony nawet ten do 2,5h wkładamy słuchawki do etui i po problemie następny trening i gotowe.

A tu tego nie ma. Idziemy na trening i……… I powiem Wam szczerze, że jestem pod ogromnym wrażeniem. Te słuchawki trzymają lepiej niż nawet podaje producent. Spokojnie wytrzymują 11-12h co jest wynikiem nieosiągalnym dla innych.

Zdarzyło się nawet tak że zapomniałem je dwa razy naładować co skutkowało tym, że na treningu słuchawki się po prostu rozładowały.

Jak ktoś gapa to aż miło i tu mamy właśnie to co może być łyżką dziegciu dla słuchawek. Brak diod led z informacją o poziomie baterii.

Ale bądźmy szczerzy wystarczy spojrzeć na telefon i wiemy jaki jest poziom.

 Można by było dodać taki mały detal do następnego modelu, ale nie jest to niezbędne.

Czy są warte wydania ponad 600 zł

Uważam, że jak najbardziej tak. Oczywiście jeżeli ktoś używa słuchawek do treningu i nie mówię tu o bieganiu, ale i o rowerze oraz na przykład o treningach na siłowni.

Bateria jest FENOMENALNA i można zapomnieć o naładowaniu słuchawek. Jakość dźwięku jest na bardzo dobrym poziomie i ciężko będzie znaleźć słuchawki o takiej konstrukcji z lepszym dźwiękiem. Jednym minusem jak dla mnie jest kolor, który owszem rzuca się w oczy, ale ja za takim kolorem nie przepadam. Kolor rzecz gustu…….

+ lekkość konstrukcji

+ bateria lepsza niż podaje producent

+ szybkie ładowanie baterii

+ bardzo dobra jakość dźwięku

+ cena 649,99

+ sterowanie

+ otwarta konstrukcja

+ odporna na pot i wodę

  • kolor słuchawek (zielony)
  • Ładowarka na magnes

Dziękuje firmie Suunto za udostępnienie sprzętu do testu.

Współpraca z Suunto

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są *